2009-03-16 08:27:50

Na linkach wisiały kolorowe
stroje kąpielowe bikini, jednoczęściowe
kostiumy kąpielowe takie jak na basen, ręczniki, dwie pary dżinsów, kilka t-shirtów i koronkowa
bielizna. Ala właśnie zrobiła pranie. Wyszła z drewnianego domku campingowego z kolejną miską wypranych ubrań. Byli z Maćkiem w Borach Tucholskich już drugi tydzień i wreszcie trzeba było wyprać ciuchy.
Stroje kąpielowe i
kostiumy kąpielowe i tak zawsze płukali na bieżąco,
bielizna wymagała codziennego prania. Przyjechali tutaj na rowerach z niedalekiego Grudziądza. Tak czy inaczej nie mieli zbyt wiele miejsca w plecakach toteż musieli wszystko prac na bieżąco żeby mieć w czym chodzić. Na szczęście pogoda była cały ten czas cudowna. Słońce ani razu nie zniknęło za chmurami. Ala z Maćkiem jeździli wszystkimi możliwymi trasami...